piątek, 7 stycznia 2011

Cosik nowego oczka cieszącego...


Torebusia wykonana współcześnie, nowiutka, z wyprzedaży. Aksamit i śliczne wyszywane różyczki... nie mogłam się oprzeć. Wisi na wieszaku w sypialni ale korci mnie aby wyskoczyć z nią na " salony" ale wzniośle powiedziane...salony...hi, hi


Obrazek metalowy z aniołkiem. Mogłam zrobić sama ale co tam...w sypialni prezentuje się idealnie.


Lampka na świeczkę zakupiona w celu uchronienia mojego ciekawskiego kocurka przed przypadkowym zapłonem. Palące się świece są u mnie w domku na tzw. porządku dziennym a Pan ciekawski chadzając po stole i innych sprzętach/ niestety nie mogę go tego oduczyć mimo wielu starań/ wszędzie wtykał swój ciekawski nochal...aż dziw że jeszcze może cieszyć się futerkiem bez zapachu spalenizny. 
Lampka ma klosz w mlecznym kolorze i daje ciepłe, delikatne światełko. Idealna na romantyczne, zimowe wieczory.
A to nasz ciekawski kocur Łatek... już nie jest malutki, można nawet powiedzieć że rośnie nam tygrysek...
 

1 komentarz:

Różany Anioł pisze...

Mam identyczną torebunię ale z atłasu :)
Śliczna zawieszka z aniołkiem...
Kotek też uroczy! :)
Pozdrowienia od różanego...

Related Posts with Thumbnails