sobota, 2 października 2010

Pracowita sobota

Flaszeczki czekały na lakierowanie od wakacji. Tylko trzy z nich powstały w tym tygodniu. Mam trochę problemów z suszeniem... kocie łapki wszędzie dotrą co doprowadza mnie do wściekłości a zamykania się w osobnym lokum nie mam w zwyczaju. Tak więc wyczekuję kiedy kocię zapadnie w drzemkę i do pracy. Dzisiaj " kimał"/ tak mówi mój synuś-nastolatek  / dość długo więc mogłam małe "conieco" zrobić. Tak powstała kolejna butelunia i rameczki...


Ramka była zielona, ale co zrobić z zieloną ramką?/pewnie dlatego została przeceniona/ A w środku co?... oczywiście stara retro fotka. 

W ostatnim wpisie u Asket pojawił się temat dotyczący tematyki prac. Podobno róże i aniołki według niektórych osób to tematy oklepane i mało ambitne... no cóż..Ja podobnie jak właścicielka bloga odcinam się od tych stwierdzeń. Nie pałam miłością do motywów afrykańskich ale jak praca jest ładnie i estetycznie wykonana to potrafię to docenić. Tak więc pozdrawiam serdecznie wszystkich " oklepańców" bo właśnie zamierzam przykleić kolejną róże na jedną z moich kiczowatych butelek...hi... hi...
 

3 komentarze:

Różany Anioł pisze...

To ja chyba nie jestem cała ambitna :)
Bo nie dość, że różana to jeszcze aniołkowa. Ale mnie nie obchodzi czy to komuś się podoba czy nie. Najważniejsze, że ja się z tym czuję szczęśliwie :)
Piękne buteleczki, miałabym trudny wybór, którą wybrać...
Pozdrowienia od różanego...

jola_zola pisze...

Hihihih, Aniele jakże często podążamy tymi samymi ścieżkami:):):)
Beatris, powtórzę za Aniołkiem.... Cudowne butelki, wspaniałe, również miałabym trudności w wyborze.
Serdecznie pozdrawiam:)

beatris pisze...

Jakie to pocieszające że również lubicie anielsko-różane kompozycje. Serdecznie pozdrawiam i dziękuję za odwiedzinki

Related Posts with Thumbnails